Pamiętacie moją pierwszą sukienkę dla córci, którą uszyłam z wykroju Burdy? Zapraszam do obejrzenia jej tutaj (klik). Jestem z niej niezwykle dumna...Nie ukrywam, że zachęcona pierwszym sukienkowym sukcesem, zaczęłam poszukiwać kolejnych modeli, które w moim odczuciu dałabym radę uszyć. Klikałam w internecie, przewracałam kartki Burdy. Krytycznie na każdy model spoglądałam. Szukałam czegoś, co byłoby łatwe, co mogłabym uszyć od A do Z zgodnie z instrukcją. Znalazłam:) Sukienka z sierpniowej Burdy (wydanie 8/2014), model 147.
