Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna silvercrest opinie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna silvercrest opinie. Pokaż wszystkie posty
stycznia 15, 2014
Miał być haft a jest aplikacja, czyli jak szyłam pościel ze statkiem.
Chciałam aby kolejna pościel miała haft - pierwsze próby jego wykonania podejmowałam i opisałam tutaj. Muszę jednak nad tym popracować, dlatego postanowiłam zrobić aplikację. Kilka prób na ścinkach materiału i odważyłam się wreszcie zrobić ją na gotowej rzeczy. Bałam się okrutnie, bo miałam świadomość, że jak gdzieś mi się "wymsknie" materiał, to po pościeli.....Ale udało się!:)
grudnia 12, 2013
Moje pierwsze szycie na maszynie SilverCrest z Lidla
Jak wiecie maszynę SilverCrest kupiłam podczas ostatniej promocji w Lidlu. Kilka dni zajęło mi "uczenie się" nowej maszyny. Niby szycie to szycie, ale uwierzcie, szycie na SilverCrest wymagało ode mnie zgrania się z maszyną. Stwierdzam, że jednak maszyna ma znaczenie. To tak jak z samochodem - Maluchem też można jeździć, ale komfort jazdy jest inny niż na przykład Skodą:) Podobnie z maszyną - Łucznikiem mogłam szyć, ale szycie na SilverCrest to inna przyjemność. Po pierwszym szyciu stwierdzam, że jestem mega dzielna, że dawałam radę na Łuczniku:) Teraz też mam pewność, że moja staruszka po prostu w pełni sprawna nie jest....