Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka z własnym nadrukiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka z własnym nadrukiem. Pokaż wszystkie posty
listopada 20, 2014
Warto je pielęgnować...
....Wspomnienia - te duże i małe, miłe i mniej miłe. Warto wspominać, pamiętać, odnajdywać w sobie pozornie zapomniane chwile. Jesteśmy zabiegani, mamy mniej lub więcej czasu i mówimy sami sobie, że nie mamy kiedy wspominać. Czasami się też boimy, bo wspomnienia nawet te pozytywne mogą boleć, szczególnie kiedy związane są z osobami, które odeszły. Ostatnio usłyszałam od kogoś, że wspomnienia należy pielęgnować w sobie, nie uzewnętrzniać ich. Każdy na ten temat ma swoją teorię. Bez względu na przekonania warto jednak w zabieganej rzeczywistości czasami przystanąć, zadumać się i przywołać obrazy - dla siebie samego, dla innych - jak kto woli.
października 22, 2014
Wspomnień czar...czyli jaki był ten pierwszy rok + konkurs
Wspomnienie.....
Ulotna chwila, która zapisuje się trwale w pamięci. Chwila, którą przywołujemy, do której lubimy wracać. Z upływem czasu zaciera się jej ostrość, ale jest. Ciągle, niezmiennie...Wspomnienie....
Pielęgnuję takie chwile - wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju. Bywa, że w mojej pamięci zapisują się też wydarzenia, o których chciałabym zapomnieć natychmiast po tym, jak miały miejsce. Zdecydowanie lubię ocalać od zapomnienia momenty, które wywołują uśmiech na mej twarzy....
Taką chwilą jedyną w swoim rodzaju jest moment, w którym napisałam pierwszy post na tym blogu. 19 października 2013 roku powstał blog Adela Szyje - usiadłam i powiedziałam do Moonsza mego "Wiesz, chyba zacznę pisać bloga o tych moich wypocinach przy maszynie". Spojrzał na mnie. Nie skrytykował. Pomógł mi od strony technicznej, wspierał i wspiera do dzisiaj, mimo, że ma świadomość, że blog na stałe wpisał się w mój rytm dnia. 19 października 2013 powstał blog a kilka dni wcześniej usiadłam po raz pierwszy do maszyny do szycia. Czasami mam wrażenie, że to było tak dawno temu a to tylko rok....
lutego 17, 2014
Maszynowy powrót do przeszłości....
Dzieci mnie wzruszają....kiedy śpiewają, kiedy dumnie prężą pierś podczas publicznych występów w szkole lub przedszkolu, kiedy bawią się, śmieją....Wzruszają mnie często, niemal co dnia. Nie zawsze jest tak sielsko, anielsko:) ale mimo tego, że czasami broją, kłócą się i potrafią dać do wiwatu to i tak mnie wzruszają....Ostatnio przeglądałam teczki, w których schowane mam ich pierwsze maziajki, coraz bardziej dojrzałe rysunki...prawdziwe dzieła. Właśnie te rysunki postanowiłam ocalić od zapomnienia....taki maszynowy powrót do przeszłości.....
