Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydatne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydatne. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 28, 2016

Kiedyś niemożliwe - dzisiaj stało się...możliwe


Trening przy maszynie naprawdę przynosi efekty. Rzeczy - z pozoru proste - kiedyś były dla mnie niemożliwe a dzisiaj są osiągalne, bo z szyciem jest jak z nauką jazdy na rowerze. Wsiadasz na rower i najpierw masz kłopoty z utrzymaniem równowagi. Przewrócisz się raz, drugi, trzeci a nawet i kolejny. Człowiek jest poobijany, ale wsiada znowu i podejmuje kolejne próby - o ile oczywiście wcześniej się nie zniechęci. Przychodzi później taki moment, że wywrotek coraz mniej, jazda na rowerze staje się przyjemnością a umiejętność jest jakby naturalna. Po prostu się wie jak jechać, żeby się nie przewrócić. Podobnie jest z szyciem.....

grudnia 28, 2015

Last Minute, czyli świąteczne ubranko na butelki

W tym roku świąteczne szycie odbyło się u mnie prawie zgodnie z planem. Wszystkie dekoracje i prezenty wykonałam z odpowiednim wyprzedzeniem, dzięki czemu niemal udało mi się uniknąć szyciowej gorączki przed maszyną. Och, jaka ja byłam zadowolona z siebie i szczęśliwa, że wyrobiłam się ze wszystkim w tym roku. Kiedy już złapałam świąteczny luz, do głowy przyszło mi znowu szyć....

października 27, 2015

Drugie życie żabek

Szyję sporo różnych rzeczy. Są to głównie domowe przydasie, choć pojawiają się w katalogu moich dokonań również ubrania. Najczęściej dla dzieci - piżamki, sukienki, spódniczki, bluzeczki. Moonsz zazwyczaj o nic nie prosił. Kiedyś miałam pomysł, aby uszyć Mu spodnie dresowe, ale nie skorzystał....W zasadzie mogę powiedzieć, że z mojego szycia niewiele miał osobistych korzyści. Jednak przyszedł ten dzień....

sierpnia 31, 2015

Zanim zadzwoni pierwszy dzwonek....

Tak ekspresowego szycia dawno nie miałam. Zapomniałam już nawet jak to jest szyć bez planu i na ostatnią chwilę. Czasami jednak takie spontaniczne decyzje dają całkiem fajny efekt. Czy tak jest tym razem? Nie potrafię ocenić, ale wiem, że właścicielka nowego uszytka zadowolona, więc.... 

maja 30, 2015

Gdy trzymanie formy ma znaczenie...

Mimo, że szyję już od jakiegoś czasu, to wciąż mam kłopoty z uszytkami, które powinny z założenia po uszyciu trzymać fason. Próbowałam już używać jako usztywnienie flizeliny, pikowania, wkładów wszelkich i za każdym razem pojawia się myśl, że poziom sztywności odpowiedni nie jest. Gdy znajdę metodę na usztywnienie rzeczy mniejszych to okazuje się, że to nie działa przy rzeczach większych.

Tak było i tym razem....

lutego 24, 2015

Okienny zawrót głowy, czyli metamorfoza część 2

Wstyd. Wielki wstyd pisać na koniec lutego o tym, co uszyłam. Dlaczego? Wszystko dlatego, że ten post powinien powstać jakieś 4 miesiące temu. W sumie powstałby, ale...Znacie to? Zawsze znajdzie się jakieś ale...Moje "ale" to był brak czasu. Moje "ale" to natłok innych, ważniejszych tematów. Moje "ale" to przetaczające się przez dom choroby, zmartwienia, codzienne troski. Moje "ale" to również brak weny twórczej i wiary, że mogłabym...

lutego 20, 2015

Okienna rewolucja, bo czas na zmiany

Rolety królują w moim domu. Poza pokojami dzieci, ozdabiają wszystkie okna. Zamawiałam je kiedyś w znanej internetowej szwalni. Już dawno chciałam je wymienić na nowy wzór, ale zawsze niemałe koszty blokowały mnie przed rewolucją na moich wszystkich oknach - a mam ich naprawdę niemało. Wiem, można co miesiąc po jednej, po jednej, po jednej i tak do celu. Jednak jak coś jest mocno rozwleczone w czasie to nie dla mnie, więc okna zdobią te same od lat rolety. Do dzisiaj...

grudnia 15, 2014

Gdy się człowiek spieszy to....kupuje w sklepie:)

Moje szycie to szycie powolne. Nie spieszę się, nie gonię, bo żadne terminy nade mną nie wiszą. Zazwyczaj....Tym razem sama sobie narzuciłam termin. Miał to być prezent. A jak prezent to wiadomo, że musi być na konkretny dzień a czasu mało. Bardzo mało, bo i potrzeba niespodziewanie się pojawiła...

grudnia 04, 2014

Zwyczajne, ale praktyczne

Zaczynając szyć skupiałam się na rzeczach praktycznych. Koszyczek na pieczywo, woreczek na kapcie, pościel, torebka, itp. Ubrania wydawały mi się do szycia maksymalnie trudne i kompletnie nie do zrealizowania przeze mnie. A jednak.....

listopada 06, 2014

Nowe ubranie na stary fotel, czyli metamorfoza pokoju część 1

Nigdy więcej! Nigdy więcej nie zabiorę się za szycie pokrowca na fotel. Nie wiem w ogóle skąd we mnie zatliła się myśl, że mogłabym go uszyć. Niestety taka myśl się pojawiła. Ba! Nawet nie sądziłam, że ta myśl tak zdominuje moje szyciowe plany, bo planów na szycie w ostatnim czasie pojawiło się mnóstwo. Wszystkie związane z metamorfozą pokoju córki. Nowy kolor ścian, nowy kolor mebli, więc stary fotel nie pasuje. No i ta moja wiara, że mi się uda.....
TOP